O Doris

Siemanko!
Jestem Doris – lekko postrzelona entuzjastka kulinarnych wariacji. Sztuka gotowania fascynowała mnie od dziecka. Jako urodzona „Zosia samosia” pierwsze kroki na szlaku kulinarnej podróży stawiałam sama, ale zawsze największą inspiracją była moja mama.
Pierwszą moją próbą cukierniczą były… wafle. Nie był to wypiek wybitny, ale dzięki niemu poznałam różnicę między szklanką mleka, a kilogramem mleka w proszku. No cóż, człowiek uczy się na błędach.
Dzięki pierwszym kulinarnym rewolucjom dowiedziałam się również, że pół kilograma makaronu w pomidorowej nie wiele ma wspólnego z zupą 🙂
Nigdy  nie porzuciłam swoich eksperymentów kulinarnych, jednak z czasem zyskały one uznanie rodziny i przyjaciół. Dlatego chciałabym podzielić się swoimi wariacjami z innymi kulinarnymi freakami.
Pozdrawiam
Doris 🙂
Reklamy